borhm. Jerzy Skoryna

Jako nastolatek, w połowie lat dziewięćdziesiątych, przyszedłem do 18 Poznańskiej Drużyny Harcerskiej będącej wówczas częścią III SzDHiZ w Hufcu Poznań-Wilda. Instruktorem zostałem w 2004 r., a od 2010 r. przez niespełna 5 lat pracowałem z wędrownikami jako drużynowy 18 PDH wędrowniczej PRETORIA.

W latach 2013-2015 z małym okładem pełniłem funkcję Namiestnika Wędrowników Hufca Poznań-Wilda. Od 2015 r. zajmuję się kształceniem kadry. Jakiś czas temu przyznałem się przed sobą, że harcerstwo, to moja pasja. Jestem bardzo szczęśliwym mężem i ojcem. Obszar działalności rodzinnej wypełnia ogromną część mojego życia. Z zawodu jestem inżynierem budownictwa, pracuję jako projektant konstrukcji budowlanych. Uwielbiam wycieczki górskie w gronie rodzinnym i harcerskim. Około raz do roku dopada mnie na ok. tydzień któreś z moich hobby: genealogia rodzinna, oglądanie gwiazd, zbieranie znaczków… Lubię tańczyć i bezpiecznie jeździć autem.

Czasami zainspiruje mnie książka, np.: „Stary, młodzi i morze”, czy „Dzikie Serce”, ale najbardziej inspirują mnie napotkani ludzie, tacy, których mam koło siebie, lub inni, spotkani gdzieś jednorazowo: żona, kolega z pracy, instruktor spotkany na wZlocie. myślę w tedy: „chcę być/zrobić jak on!”.

Moim marzeniem jest osiągnięcie mistrzostwa w swojej branży zawodowej, dość często się szkolę. Ponadto ogromnym polem do rozwoju jest dla mnie bycie głową rodziny. Doskonalenie się w tym względzie jest bardzo zajmujące, ciekawe, wielopłaszczyznowe i trudne, słowem – wspaniałe. W Referacie wędrowniczym działam, bo wspieranie młodych ludzi w rozwoju, pokazywanie im świata ma głęboki sens i jest tym rodzajem dawania, który bardzo lubię.

Moja dewiza? Ta sama, której nauczyłem się jako kilkulatek:

Życie jest piękne!